Bez kategorii

Funkie – rośliny dla zapracowanych

Kolejna roślina niewymagająca zbyt wiele naszego zaangażowania w pielęgnację, ale zwracająca na siebie uwagę wyglądem to… funkia. Sporej części z Was nie muszę jej prawdopodobnie przedstawiać, ale gdybym jej nie wymieniła w gronie roślin „bezobsługowych” nierzetelnie omówiłabym temat 😉

Istnieje bardzo wiele odmian Host (łac.) w kolorach od żółci, przez zielenie – soczyste, butelkowe, czy przygaszone – aż po niemalże niebieskie lub niebiesko-szare, z obrzeżeniem lub bez. Piękne, ozdobne liście mogą być małe lub ogromne, podłużne jak i kuliste. 

Kwiaty są delikatne, smukłe, rosną na bezlistnej łodyżce. Większość z nich ma kolor jasnej lawendy, czasem też biały.

Po dobraniu odpowiedniego stanowiska, tj. oświetlenia oraz rodzaju podłoża można bez większego wkładu pracy cieszyć się tymi bylinami przez lata, gdyż funkie należą do odmian roślin długowiecznych. A jakie mają wymagania stanowiskowe? Przede wszystkim nie będą zdrowo rosły w głębokim cieniu. Większość źródeł podaje, że nie lubią też intensywnego słońca, jednak z mojej praktyki wynika, że radzą sobie z nim bardzo dobrze, jedynie niektórym odmianom drobnieją w słońcu liście (głównie wielokolorowym, np. żółtym z zielonym obrzeżem, choć nie można tu zaobserwować stalowych reguł). 


Podłoże powinno być żyzne, luźne najlepiej lekko kwaśne. Jak im to zapewnić? Najlepiej do dołka gdzie zamierzamy posadzić hostę wsypać trochę dobrej jakości ziemi lub kompostu wymieszanego np. z keramzytem (aby ułatwić korzeniom dostęp powietrza). Idealnie byłoby dosypać jeszcze nieco torfu. Po takim wstępie trzeba tylko obserwować jak roślina pięknie się rozrasta. A że proces ten rozwija się dość szybko, więc co kilka lat można roślinę łatwo rozmnożyć przez podział karpy, tj. wykopujemy roślinę, ręcznie lub łopatą rozrywamy lub rozcinamy korzeń z częścią naziemną. Podział powinno się wykonywać wtedy gdy zauważymy, że liście są drobniejsze niż w poprzednich sezonach lub po prostu widzimy, że roślinie jest już za ciasno.

 

Hosty nadają się również bardzo dobrze do pojemników. Pamiętajmy jednak zawsze w przypadku donic całorocznych, aby ich wnętrze docieplić, np. styropianem – inaczej zimą korzenie naszych roślin mogą przemarznąć. Zasada ta dotyczy wszystkich roślin, nie tylko funkii.

 

Jedynym zabiegiem jaki w zasadzie wykonuje się w przypadku funkii to usuwanie wiosną starych liści z zeszłego sezonu oraz wycinanie przekwitłych pędów kwiatowych, najlepiej zanim jeszcze zaczną opadać im płatki, bo te rozrzucane przez wiatr potrafią sporo nabałaganić, szczególnie gdy po deszczu przyklejają się do liści hosty lub innych roślin…


A wady? Owszem, są i wady – funkie są przysmakiem ślimaków. Trzeba w ich otoczeniu niestety wzmóc walkę z wrogiem… 😉
Powodzenia w uprawie 🙂


Jeśli zainteresował Cię ten artykuł i chcesz być na bieżąco z kolejnymi – polub moją stronę na facebooku, obserwuj na Instagramie lub dodaj bloga do obserwowanych.  

Źródła zdjęć wg. kolejności oraz nazwy niektórych odmian funkii:

hostasdirect.com Hosta  Hosta ‚Autumn Frost’
http://pinterest.com/pin/425027283552900301/ Hosta ‚Lime Fizz’
cijj.info Hosta ‚Dorothy Benedict’
http://pinterest.com/pin/162129655307965893/
plantdelights.com Hosta ‚Restless Sea’
longfellowsgarden.com Hosta ‚Blue Varietes’

4 thoughts on “Funkie – rośliny dla zapracowanych

  1. Uwielbiam funkie i w związku z tym, że znalazłam u Was odmianę, której jeszcze nie mam (3 licząc od góry, chciałabym się dowiedzieć co to za cudo.
    I zgadzam się co do stanowiska. Sama zaobserwowałam, że rzeczywiście mocny cień im zdecydowanie szkodzi – po pierwsze wcale się nie wybarwiają, a po drugie kiepsko rosną. Mam natomiast kilka odmian posadzonych w miejscach słonecznych, miedzy innymi odmianę zounds. I jest imponująca – nie tylko gigantyczna, ale ma także rewelacyjny limonkowy kolor. Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *